Strona główna  |  Prenumerata  |  Wydawnictwo  |  Wydania cyfrowe  |  Kontakt  |  Reklama
Najnowszy numer »

 
Aktualności

»


Public speaking – zawód czy incydentalna przygoda? Komentuje Żaneta Berus
 

"Częstym grzechem jest powielanie tej samej, starej prezentacji, którą uczestnicy konferencji bywający w różnych miejscach zdążyli już poznać. Spiker powinien ciągle pracować nad uaktualnieniem prezentacji, aby wydawała się ona coraz ciekawsza."


Dobre konferencje od dawna opierają się na dobrych spikerach.
To właśnie charyzmatyczni, energetyczni spikerzy potrafią nawet z pozornie nudnego tematu wykrzesać to najważniejsze przesłanie i porwać za sobą widownię. Rolą organizatora jest taki dobór spikerów, aby ich mix dawał interesującą całość. Tylko nieliczni ze spikerów potrafią sprostać temu zadaniu. Ci właśnie są pożądani najbardziej i tych zaprasza się często, polecając sobie nawzajem.

Organizator konferencji
musi zaufać spikerowi, że ten zrealizuje główny cel czyli promocję marki, obiektu, wydarzenia itp. Nawet dobrzy spikerzy powinni się wystrzegać kilku rzeczy, aby uniknąć przydomku „trudny spiker”, co wiąże się tylko z jednorazowym występem. Częstym grzechem jest powielanie tej samej, starej prezentacji, którą uczestnicy konferencji bywający w różnych miejscach zdążyli już poznać. Spiker powinien ciągle pracować nad uaktualnieniem prezentacji, aby wydawała się ona coraz ciekawsza. Innym błędem jest lekceważenie i zwyczajne nieprzygotowanie do wystąpienia, co niestety szybko widać i słychać, a widownia ocenia zdecydowanie krytycznie takie zachowania. Skoro powiedziałeś TAK organizatorowi, trzeba się przygotować i wykonać pracę, do której cię zatrudniono. Jednym z poważniejszych uchybień jest rozmijanie się wystąpienia z tematem zadanym spikerowi. Widownia zna temat wcześniej i oczekuje nowości w tym zakresie. Nie chce słuchać zupełnie innego tematycznie wystąpienia, bo zapłacili za konkretny program. Zatem jeśli widzisz 90 proc. widowni zajętej swoimi smartfonami po 5 minutach twojego wystąpienia to znak, że coś jest nie tak.

Nigdy, przenigdy nie sprzedawaj
ze sceny, o ile nie jest to konferencja z pokazowymi scenkami sprzedaży. Spiker musi mówić na temat, interesująco, ale nie może przy tym nachalnie promować swojego produktu. Dotyczy to zwłaszcza spikerów ze świata technologii, którzy zostali zaproszeni jako spikerzy sponsorowani,ponieważ np. obsługują konferencję. Pozwól swojemu produktowi sprzedać się samemu, a mów na tematy branżowe. Nigdy nie zakładaj, iż organizator musi zaprosić cię ponownie, ponieważ z wyjątkiem nielicznych spikerów pożądanych przez wszystkich, organizatorzy zwykli zmieniać dobór prelegentów, aby uczynić konferencję coraz ciekawszą. Dlatego dobry spiker powinien na tyle zapaść w pamięć widowni i organizatora, aby chcieli go polecać na innych wydarzeniach. Spiker nie może być „trudny”, bo arogancja i pycha są natychmiast wyczuwalne i źle odbierane. Baw się z widownią, zapraszaj ją do wspólnej rozmowy, ale nie ignoruj i nie lekceważ, bo słono cię to może kosztować.

W pojęcie „trudny
spiker” wpisane jest też nieoczekiwane niepojawienie się lub rezygnacja z wystąpienia na „dzień” przed konferencją. To sytuacja trudna dla organizatora i dla widowni, ale możecie być pewni, że o ile przyczyną takiego zachowania nie była śmierć czy choroba osoby bliskiej, wypadek lub nieoczekiwane zdarzenie losowe, taki spiker zostanie wpisany na czarną listę i będzie się go unikać. W coraz bardziej konkurencyjnym świecie, organizator wybierze zawsze spikera, który nie tylko „udźwignie” temat konferencji, ale można też na nim polegać w 100 proc. Czy ty jesteś takim spikerem? Z tym z pozoru prostym pytaniem pozostawiam Państwa na kolejne wakacyjne 4 tygodnie.

Żaneta Berus


2019-08-20 14:51:00

powrót

Dołącz do dyskusji na stronie

»

Komentarz:
Text:
Podpis:
Nazwa:
WWW:

Wysłanie komentarza oznacza ze zgadzam się na regulamin.
Dołącz do dyskusji na FB

»

 
Ludzie branży

»


Rafał Krawczuk

Współzałożyciel i managing director agencji Plej. W branży obecny od piętnastu lat. Tworząc strategię Plej, stawia na całościowe i szerokie podejście do briefów i tworzonych kampanii, a przede wszystkim na emocje i prawdziwe przeżycia. Czytaj więcej w miesięczniku MICE Poland

Newsletter

»

Zamów newsletter