Strona główna  |  Prenumerata  |  Wydawnictwo  |  Wydania cyfrowe  |  Kontakt  |  Reklama
Najnowszy numer »

 
Aktualności

»

Cuda czyni cena

Akademia Podróży straciła klienta. Praktyki konkurencji – firmy Traveligo i podwykonawcy – biura podróży Itaka doprowadziły, zdaniem przedstawiciela Akademii, do utraty nie tylko konkretnej realizacji incentive travel, ale także reputacji.

Na początku czerwca Akademia Podróży prosi Itakę o przygotowanie oferty na wyjazd do Turcji dla grupy około 30 osób. Otrzymuje propozycję, obejmującą cztery obiekty, w tym hotel Golden Age w Bodrum, w dwóch terminach 16 i 23 września 2010 r. Koszt wyjazdu wynosi 2090 zł za osobę, bez prowizji agencyjnej.
– Nasz klient postanowił nas sprawdzić i zadzwonił na infolinię Itaki. Niespodziewanie, ofertę otrzymał od firmy Traveligo. Co ciekawe za ten sam wyjazd, do tego samego hotelu i w tym samym terminie Traveligo zaproponowało klientowi cenę o 100 zł niższą w stosunku do tej, którą samo otrzymało od Itaki dla tej grupy – relacjonuje Przemysław Pol z Akademii Podróży.
Klient uznał agencję za „kombinatorów” i zrezygnował z jej usług przy realizacji wyjazdu. Pol obawia się, że prawdopodobnie zrezygnuje on także z realizacji innych projektów zaplanowanych na ten rok. Itaka poproszona przez Pola o wyjaśnienie sytuacji przesyła ofertę, którą otrzymało od nich Traveligo.
– Cena, którą otrzymało od Itaki Traveligo była o 40 zł niższa od tej, którą otrzymaliśmy my. Według Itaki różnica wynikała z „innych założeń kalkulacyjnych” – mówi Przemysław Pol.
Po jego interwencji ta sama oferta została zaproponowana także Akademii Podróży. Przy czym cena zaproponowana obu agencjom nadal jest wyższa o 100 złotych od ceny jaką Traveligo proponuje klientowi.

Pytań, jakie pojawiają się w tej sprawie, jest kilka. Dlaczego klient, który dzwoni na infolinię Itaki otrzymuje ofertę z Traveligo? Dlaczego zawierająca prowizję oferta przygotowana dla Traveligo jest niższa o 40 zł od oferty przygotowanej dla Akademii Podróży? I w końcu, jak to możliwe, że Traveligo przedstawia klientowi cenę końcową obniżoną jeszcze o 100 zł w stosunku do tej, którą otrzymało od touroperatora?
Okazało się, że Traveligo założyło kilka rezerwacji indywidualnych w sumie dla 30 osób. Warto podkreślić, że rezerwacje grupowe w tym przypadku są droższe, jednak wiążą się z pewnymi przywilejami m.in. możliwością bezpłatnej zmiany danych uczestników nawet na trzy dni przed wyjazdem czy priorytetowe traktowanie w przypadku ewentualnych opóźnień, overbookingów czy innych wydarzeń losowych.
Kierownictwo Itaki zapytane przez Przemysława Pola o to, w jaki sposób zamierza rozwiązać tę sprawę, przez prawie trzy tygodnie nie odpowiadało. Nam odpowiedziało w dwa dni.
– Nie jest możliwe, aby po kontakcie na infolinię naszego biura, klient został skierowany do innej firmy (agenta Traveligo). Sądzimy, iż klient nie wiedział, że znaleziony w internecie numer telefonu był numerem Traveligo, a nie Itaki. W BP Itaka dotychczas nigdy nie było sytuacji, w której sprzedawca odesłałby klienta do pośrednika, co jest zaprzeczeniem nie tylko ogólnie panujących i przyjętych zasad, ale także i zdrowego rozsądku (sprzedawca ma bowiem osobistą korzyść ze sprzedaży imprezy, w postaci wyrabianego planu oraz prowizji) – wyjaśnia nam Krzysztof Panfil, kierownik Działu Grup i Konferencji w Itace.
Z wyjaśnień Panfila uzyskujemy również potwierdzenie, że oferta Traveligo była atrakcyjniejsza cenowo, ponieważ firma ta dokonała kilku rezerwacji indywidualnych oraz zaproponowała klientowi cenę promocyjną, ale opartą na zniżkach dotyczących klienta indywidualnego. Zgodnie z umową agencyjną Traveligo miało do tego prawo, ale rezerwacje te będą traktowane jak każda rezerwacja indywidualna, bez możliwości zmian, wyboru układu pokoi lub dodatkowych świadczeń, o które klient zapyta.
– Faktycznie nasz agent zachował się nienależycie – przyznaje Panfil – ale jednocześnie o ile poinformował klienta o zasadach i warunkach rezerwacji (30 rezerwacjach indywidualnych przyp. red.) zachowanie to było w granicach obowiązującej obie strony umowy agencyjnej i nie mamy możliwości odmówienia lub uniemożliwienia takich rezerwacji. Akademia Podróży jest w o tyle niekomfortowej sytuacji, iż nie jest związana z nami umową agencyjną i nie musi spełniać określonych w umowach o współpracy warunków, dlatego też naszym zdaniem nie jest to firma poszkodowana, a jedynie traktowana tak, jak każde inne biuro podróży niezwiązane z nami umową agencyjną – wyjaśnia.
Z dokumentów, które posiadamy, wynika jednak, że Traveligo nie poinformowało klienta o tym, że założyło rezerwacje indywidualne. (ka)

2010-07-26 08:26:00

powrót

Dołącz do dyskusji na stronie

»

Komentarz:
Text:
Podpis:
Nazwa:
WWW:

Wysłanie komentarza oznacza ze zgadzam się na regulamin.
Dołącz do dyskusji na FB

»

 
Ludzie branży - dowiedz się więcej

»

Nowe oferty- technologia i nie tylko

»

Outdoor w każdym numerze

»

Newsletter

»

Zamów newsletter