W stolicy, do października, wydano 162 zezwolenia na organizację imprez masowych, podczas gdy w 2008 roku było ich 240. Niewykluczone, że rok 2010 zostanie podsumowany 40-procentowym spadkiem liczby wydanych zezwoleń.
Sytuacja spowodowana jest zmianą przepisów w 2009 r. Organizatorzy wychwytują luki w obowiązującym prawie i nie zgłaszają wydarzeń odbywających się np. w kinach, teatrach, muzeach, galeriach czy filharmoniach, ponieważ ustawa nie dotyczy tego typu obiektów. W świetle prawa, wystawy, kongresy, targi lub defilady, nawet jeśli biorą w nich udział tysiące osób, nie są imprezami masowymi. Dodatkowo zdarza się, że wystawiane jest jedno zezwolenie na kilka imprez, które realizuje jeden organizator w tej samej lokalizacji. (kb)