Strona główna  |  Wydania cyfrowe  |  Reklama  |  Kontakt

 
Aktualności

»


LUDZIE
Personalnie… Artur Trukawiński

Najbardziej fascynuje mnie otwieranie hoteli, a każda nowa lokalizacja to inne okoliczności i wyzwania – mówi w rozmowie z MICE Poland Artur Trukawiński, dyrektor hotelu Arche Nałęczów.

Jakie były początki pana kariery?

Moja droga zawodowa rozpoczęła się od pracy na statkach pasażerskich. Miałem okazję uczyć się u największych armatorów świata, takich jak Princess Cruises, Costa Crociere, Cunard Line czy Disney Cruise Line. Szczególnie zapamiętałem otwarcie pierwszego statku Disneya oraz pracę na legendarnym Queen Elizabeth 2. Był to czas, który nauczył mnie dyscypliny, pracy w międzynarodowym środowisku i odwagi. Zostałem również certyfikowanym Life Boat Commandorem, mimo że nigdy nie byłem świetnym pływakiem. Hotelarstwo to podobna szkoła – wymaga przekraczania granic i własnych barier. Pamiętam, jak przy otwarciu parku linowego w Holiday Inn Warszawa Józefów, mimo lęku wysokości, to ja jako pierwszy przeszedłem trasę, by dać przykład. Tak rozumiem rolę dyrektora – lider nie tylko wydaje polecenia, ale pokazuje, że sam potrafi stanąć na czele i wziąć odpowiedzialność.

Na jakim etapie kariery jest pan obecnie?

Pracowałem prawie we wszystkich typach hoteli – od miejskich, przez resortowe i konferencyjne, aż po lotniskowe. Zarządzałem obiektami nowo budowanymi, modernizowanymi i zabytkowymi. Mimo rodzinnego domu w Sopocie, jestem od prawie 20 lat „warszawskim słoikiem”. Od 14 lat jestem związany z Nałęczowem i dziś cenię pracę w miejscu, które jest mi szczególnie bliskie. Na tym etapie kariery nie chodzi już o udowadnianie czegokolwiek. Najważniejsze jest dla mnie promowanie regionu – Lubelszczyzny, samego Nałęczowa i sąsiednich miejscowości. Chcę, aby Nałęczów przestał kojarzyć się tylko z NFZ i rehabilitacją, a zaczął funkcjonować w świadomości jako destynacja turystyczna – tak popularna i rozpoznawalna jak Kazimierz Dolny. Dlatego poza pracą nad samym hotelem ogromną wagę przykładam do współpracy z lokalnymi partnerami – od artystów po organizatorów wydarzeń sportowych i kulturalnych. Wierzę, że tylko wspólnie możemy zbudować markę miejsca.

Jakiego klienta zapamiętał pan najbardziej?

Najbardziej pamięta się najtrudniejszych klientów – tych, którzy przyjeżdżają z nastawieniem, że coś nie zadziała, albo którzy zgłaszają reklamacje, czy to zasadne, czy nie. Właśnie tacy goście są największym wyzwaniem, bo testują cierpliwość i profesjonalizm zespołu. Dla mnie sukcesem nie jest obsłużyć klienta, który od początku jest zadowolony, ale takiego, którego uda się przekonać, aby wrócił. Największą satysfakcją są momenty, gdy wymagający kontrahent po rozwiązaniu problemu decyduje się na kolejne wydarzenia w moim obiekcie, a później wystawia referencje i poleca nas innym. Lojalność rodzi się właśnie w momentach kryzysowych – to wtedy buduje się prawdziwe zaufanie.

Co daje panu największą satysfakcję w pracy?

Najbardziej fascynuje mnie otwieranie hoteli – od koncepcji, przez współpracę z architektami i konserwatorami zabytków, po wdrożenie zespołu. Każda nowa lokalizacja to inne wyzwanie – szczególnie te, które wymagają nie tylko otwarcia obiektu, ale też wygenerowania ruchu turystycznego w miejscu wcześniej nieznanym. Lubię myśleć o sobie jak o ambasadorze regionu. W Nałęczowie pokazujemy, że goście nie przyjeżdżają wyłącznie do hotelu, ale dla całego doświadczenia – od pobliskich atrakcji turystycznych, po wydarzenia kulturalne i kulinarne. Każde nowe otwarcie to dla mnie szansa na stworzenie unikalnego produktu – nie tylko noclegowego, ale też kulturowego i emocjonalnego.

Jakie stoją przed panem plany i wyzwania?

Dziś najważniejszym projektem jest rozbudowa Arche Nałęczów. Powstaje tu dodatkowe 1200 m² nowoczesnej przestrzeni konferencyjnej, która sprawi, że staniemy się największym obiektem konferencyjnym w regionie – zarówno pod względem infrastruktury eventowej, jak i bazy noclegowej. Ta inwestycja otworzy drogę dla kongresów, targów i prestiżowych konferencji, które dotąd nie miały tu odpowiednich warunków. To także ogromna szansa dla organizatorów, którzy będą mogli łączyć wydarzenia biznesowe z wyjątkowym klimatem Nałęczowa i okolic. Wyzwania? Konkurencja rośnie, także w samej Grupie Arche, gdzie powstają nowe, wyjątkowe hotele w atrakcyjnych destynacjach. Dlatego naszym zadaniem jest nie tylko konkurowanie standardem, ale też tworzenie w Nałęczowie wydarzeń i atrakcji, które przyciągną gości przez cały rok – zarówno z segmentu MICE, jak i turystów indywidualnych. Chcę, aby Arche Nałęczów było miejscem, które żyje przez 12 miesięcy – niezależnie od sezonu. Równie ważne jest dla mnie rozwijanie zespołu. Wierzę, że silny i zgrany zespół jest największą przewagą konkurencyjną. Wyzwania to nie tylko nowe inwestycje, ale i codzienna praca nad tym, aby mój zespół czuł się częścią czegoś większego niż hotel.


BIO

Zawodowo: Dyrektor hotelu Arche Nałęczów, ekspert branży MICE. Ma za sobą 8 otwarć hoteli, w tym obiekty sieci IHG, Starwood, Górskie Resorty, Grupa Arche. Zarządzał czterema hotelami w ramach Grupy Arche, prowadził otwarcie statku Disney Cruise Line w Wenecji i pracował dla największych linii pasażerskich. Wykładowca akademicki, trener, audytor, head hunter i doradca hotelowy.

Prywatnie: Podróżnik, kolekcjoner sztuki nowoczesnej i orientalnych antyków, projektuje wnętrza publikowane w magazynach w Polsce, Francji i Włoszech. Szczęśliwy opiekun rhodesiana, dzięki któremu codziennie doświadcza wschodów i zachodów słońca.



Tekst ukazał się na łamach magazynu MICE Poland w sierpniu 2025 r.

2026-02-17 13:58:00

powrót

Dołącz do dyskusji na stronie

»

Komentarz:
Text:
Podpis:
Nazwa:
WWW:

Wysłanie komentarza oznacza ze zgadzam się na regulamin.
Dołącz do dyskusji na FB

»

 
Wydarzenia

»


Ludzie branży

»

Artur Trukawiński
Dyrektor Arche Nałęczów


„Najbardziej fascynuje mnie otwieranie hoteli, a każda nowa lokalizacja to inne okoliczności i wyzwania...”

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

»


        
Napisz do nas

»

Newsletter

»

Zamów newsletter