Strona główna  |  Sklep  |  Wydawnictwo  |  Wydania cyfrowe  |  Kontakt  |  Reklama
Najnowszy numer »

 
Aktualności

»

Stu ludzi w setnym numerze MICE Poland: Sinusoidalny rynek incentive travel

W branży incentive następował rozdźwięk. Kiedy budżety były nieograniczone, mało kto potrafił zorganizować dobry incentive. Dzisiaj jest w czym wybierać, ale zleceniodawcy oszczędzają.

Michał Czerwiński, członek zarządu, InDreams, prezes SOIT
Czas podsumowań i refleksji
Początek roku i setne wydanie magazynu MICE Poland to dobra okazja na podsumowanie dotychczasowych wyników i osiągnięć. Nasza branża przez ostatnie 8 lat zmieniła się bardzo i właściwie nic już nie jest takie samo. Do silnych marek, jak Haxel czy 5 Stars, dołączyły inne jak Incentive Concept Poland czy United Partners, a jeszcze inne właściwie zeszły ze sceny, pozostawiając dobre wrażenie. To był bardzo ciekawy czas kiedy od wyjazdu grupowego przeszliśmy do strategii budowania relacji czy wsparcia sprzedaży. To dobry kierunek, który powoduje, że o branżę i działające w niej firmy możemy być spokojni. Wykonaliśmy dużą pracę, ale jeszcze więcej przed nami. Jakie wydarzenie było w tych ośmiu latach najważniejsze? Z całą pewnością powołanie Stowarzyszenia Organizatorów Incentive Travel.

Grażyna Grot-Duziak, dyrektor ds. kluczowych klientów i działu MICE, Weco Travel
Profesjonalizacja i siły wyższe
Ostatnie lata przyniosły wiele zmian na rynku incentive. Wzrosła świadomość klientów, którzy potrafią dobrze określić cele biznesowe wyjazdu. Zmieniła się również mapa podróży, na co wpływ mają wydarzenia polityczne w niektórych rejonach świata oraz tańsze połączenia lotnicze. Modne stały się USA, Emiraty, Ameryka Południowa, RPA, Australia, a nawet kraje i miejsca, które nigdy wcześniej nie pojawiały się na mapie incentive, takie jak Bhutan czy Tybet. Warto zwrócić uwagę na oferty ubezpieczycieli, dużo bardziej dopasowane do rynku incentive. Pakiety ubezpieczeniowe zabezpieczają coraz większą liczbą zdarzeń niestandardowych, oferują ponadto zniżki grupowe. Pojawiały się także trudności. Związane były przede wszystkim z szalejącymi kursami walut oraz problemami spowodowanymi przez siły wyższe.

Krzysztof Michniewicz, dyrektor generalny Incentive Concept Poland
Jesteśmy „bliżej świata”
Incentive ewoluował od wycieczki firmowej, zakupione w biurze podróży, do kompleksowego programu, wpisanego w strategię przedsiębiorstwa. Klienci dostrzegają wagę tego produktu, jako narzędzia do motywowania pracowników i kluczowych klientów. Zmiany są także dostrzegalne wśród samych organizatorów. Z początku były to biura, które zajmowały się obsługą turystyki indywidualnej i dodatkowo organizowały wyjazdy dla firm. Później utworzono w nich specjalne działy, dla klientów biznesowych. Oprócz tego na rynku pojawiło się wiele agencji, które specjalizują się wyłącznie w obsłudze incentive. Świadomość i profesjonalizacja rynku jest więc dużo większa. Polskie agencje uczestniczą w międzynarodowych wydarzeniach branżowych, konkurują także z zagranicznymi firmami, często wygrywając prestiżowe przetargi.

Krzysztof Pobożniak, prezes zarządu Haxel
Rok 2008 to był przełom
Z początku każde biuro podróży twierdziło że oferuje wyjazdy motywacyjne. Ich oferty pozostawiały sporo do życzenia. Dostrzegli to klienci, którzy z coraz większym zrozumieniem zaczynają korzystać z tego rodzaju działań pro sprzedażowych. Polski rynek incentive osiągnął apogeum w 2008 r. Sprzyjał nam wzrost gospodarczy i niskie kursy walut. Nastał jednak kryzys i korporacje zaczęły szukać oszczędności. Spadki obrotów wymusiły zmiany organizacyjne w firmach oferujących wyjazdy. Wiele z nich zredukowało załogi, wypuszczając na rynek wykwalifikowany personel. W konsekwencji powstało wiele nowych firm. Duża konkurencja wymusiła poszukiwanie nowych rozwiązań. Obecnie rynek zaczyna się stabilizować. Klienci szukają partnerów o ustabilizowanej pozycji i reputacji.

Więcej wypowiedzi w setnym numerze MICE Poland, styczeń 2012

2012-01-30 12:53:00

powrót

Dołącz do dyskusji na stronie

»

Komentarz:
Text:
Podpis:
Nazwa:
WWW:

Wysłanie komentarza oznacza ze zgadzam się na regulamin.
Dołącz do dyskusji na FB

»

 
.

»




Ludzie branży

»

Personalnie... z Agnieszką Szymerowską

prezes zarządu Convention Bureau
we Wrocławiu.

Po praktycznie 10 latach pracy w Convention Bureau – Wrocław, od wolontariatu, po stanowiska koordynacyjne, po objęcie sterów w CBW oraz hektolitrach wypitej z gośćmi kawy, wielu spotkaniach i ciekawych rozmowach widzę, że mam coś jeszcze do zrobienia. Wynika to także z sytuacji, w której jesteśmy – chcę wykorzystać ten czas i wyzwania, które przede mną stawia.

.

»

Newsletter

»

Zamów newsletter